„Czekał na lubą”. Zamiast na randkę trafił do policyjnego aresztu
Policjanci interweniowali na jednej z piskich ulic, gdzie według zgłoszenia przy płocie siedzi pijany mężczyzna. Funkcjonariusze zauważyli go leżącego w zaspie śnieżnej. 32-latek był kompletnie pijany. Mówił jedynie, że „czekał na lubą”. Z uwagi na niską temperaturę powietrza, a co za tym idzie realne zagrożenie wychłodzenia, policjanci zatrzymali mężczyznę w policyjnym areszcie do wytrzeźwienia. W ten sposób walentynkowy wieczór spędziło jeszcze dwóch innych panów.
Dodano: 15.02.2017