To nie był bezpieczny weekend na piskich drogach
W weekend na drogach powiatu piskiego doszło do dwóch wypadków. Pierwszy z nich miał miejsce na trasie Pisz- Biała Piska, gdzie kierujący Volvo chcąc uniknąć zderzenia z jeleniem, zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Kierowca trafił do szpitala. Drugie zdarzenie to śmiertelny wypadek na drodze krajowej między Piszem a Rucianem-Nidą. W zderzeniu Audi i Mitsubishi zginęło dwóch kierowców, a pasażerka trafiła do szpitala.
Miniony weekend nie należał do bezpiecznych na drogach powiatu piskiego. Policjanci pracowali na miejscu dwóch poważnych zdarzeń drogowych. Pierwsze z nich miało miejsce w piątek (24 kwietnia br.) po godz. 20.00 na drodze krajowej nr 58 między Piszem a Białą Piską.
Kierujący pojazdem marki Volvo, omijając jelenia, który wbiegł na jezdnię, stracił panowanie nad autem i zjechał do przydrożnego rowu, gdzie uderzył w drzewo i dachował. Zakleszczonego kierowcę wyciągnęli ratownicy medyczni. Pomógł im policjant będący po służbie, który najechał na to zdarzenie. Volvo kierował 20-letni mieszkaniec Białej Piskiej który jechał z pasażerką. Kierujący był trzeźwy. Z podejrzeniem urazu głowy zabrany został do szpitala. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało i jeszcze tego samego dnia wrócił do domu. Pasażerka nie doznała obrażeń.

Kolejne poważne zdarzenie miało miejsce w niedzielę (26 kwietnia br.) po godz. 8.00 na drodze krajowej nr 58 na trasie Pisz-Ruciane-Nida. Na wysokości miejscowości Szeroki Bór zderzyły się dwa samochody osobowe, które stanęły w płomieniach. Był to pojazd marki Audi i Mitsubishi. Kierowcy obu aut zginęli na miejscu. Funkcjonariusze zdołali wyciągnąć z Audi pasażerkę. Pomógł im w tym strażak z Mrągowa, który wracał ze służby. Nieprzytomna, 18-letnia mieszkanka Warszawy, zabrana została do szpitala. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Do wypadku tego doszło po tym, jak kierujący Audi został zatrzymany przez policjantów do kontroli drogowej w Rucianem-Nidzie. W momencie, gdy patrol podchodził do zatrzymanego pojazdu, kierowca ruszył z impetem w kierunku Pisza. Funkcjonariusze natychmiast pojechali w tym samym kierunku za nim. Kierowca jednak zniknął z pola widzenia policjantów. Po przejechaniu pewnej odległości funkcjonariusze zauważyli na drodze wypadek i dwa palące się auta. Jednym z pojazdów było Audi. Kierował nim 21-letni mieszkaniec Warszawy. Mężczyzna był poszukiwany listem gończym oraz poszukiwany do ustalenia miejsca pobytu. Trwają czynności mające na celu ustalenie tożsamości kierującego Mitsubishi oraz okoliczności wypadku. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokurator.
(asz)