„Kajdanki Codzienności, czyli jak odwiedziliśmy stróżów prawa”
Relacja uczniów kl. 5 technikum z Zespół Szkół Zawodowych z Biblioteką Pedagogiczną w Piszu, którzy odwiedzili Komendę Powiatowa Policji w Piszu. Przyszłych absolwentów szkoły średniej zachęcaliśmy do wstąpienia w nasze szeregi.
Jest to relacja uczniów kl. 5 technikum z Zespół Szkół Zawodowych z Biblioteką Pedagogiczną w Piszu, których zachęcaliśmy do wstąpienia w nasze szeregi.
,,Wizyta w Komendzie Powiatowej Policji w Piszu zaczęła się od charakterystycznego skrzypnięcia drzwi, które – jak twierdził rzecznik prasowy – „ma odstraszać przestępców i budzić respekt”. Niezależnie od tego, czy to prawda, czy element policyjnego poczucia humoru, jedno jest pewne: spotkanie zapowiadało się ciekawie.
Naszym pierwszym przewodnikiem po policyjnym świecie była oficer prasowy- nadkom. Anna Szypczyńska, kobieta tak opanowana, że prawdopodobnie potrafiłaby udzielić komentarza mediom nawet w trakcie apokalipsy zombie.
Opowiedziała o codzienności w Policji, podkreślając, że to praca dla ludzi z misją – takich, którzy lubią wyzwania i dynamiczne środowisko. Dowiedzieliśmy się, że droga zawodowa policjanta nie jest sprintem, ale solidnym maratonem: od kursu podstawowego, przez pierwsze doświadczenia w terenie, po stopniowe awanse i specjalizacje. „Tu każdy może znaleźć coś dla siebie” – mówiła rzecznik. – „Chcesz pomagać ludziom? Proszę bardzo. Lubisz technologię? Też znajdziemy dla ciebie miejsce. A jeśli marzysz o pracy niczym z kryminału… to zaprowadzi was ktoś wyjątkowy”.
Następnie pojawił się funkcjonariusz z sekcji śledczej, Pan Karol Zadroga, który z humorem opowiadał o swojej pracy. Zdradził, że w wydziale śledczym najważniejsze są cierpliwość, analityczne myślenie i umiejętność łączenia faktów – czasem równie dziwnych, co te z rodzinnych spotkań przy stole. Wspomniał o swojej karierze – od młodego policjanta, który pierwszy raz stawiał pieczątkę krzywo ze stresu, po doświadczonego śledczego, który potrafi z pamięci przywołać paragrafy szybciej niż przeciętny człowiek numery PIN.
Naturalnie padło pytanie o pieniądze. Oficer prasowy z uśmiechem wziął głęboki oddech – jak ktoś, kto wie, że takie pytania padają częściej niż raporty z patroli. Wyjaśniła, że zarobki zależą od stopnia, stażu i rodzaju pełnionych obowiązków. Są dodatki, są benefity, jest stabilność i możliwość rozwoju. „To nie jest praca dla tych, którzy liczą każdą złotówkę, ale też nie musimy dorabiać jako ochroniarze koncertów disco polo” – zażartował śledczy.
Wyszliśmy z komendy przekonani, że Policja to nie tylko radiowozy, gwizdki i mandaty. To świat ludzi z pasją, odwagą i poczuciem humoru, którzy codziennie wyruszają do „akcji dnia codziennego”, by dbać o bezpieczeństwo innych.
Zabraliśmy ze sobą świeżą dawkę wiedzy, kilka anegdot i pewność, że praca policjanta to coś więcej niż pokazują w serialach. Choć przyznamy – policjant z sekcji śledczej naprawdę mógłby w jednym z nich zagrać."
źródło: FB Młodzieżowe Centrum Kariery OHP Pisz




